Wychowam mojego syna tak, żeby przyszła synowa była zadowolona
Blog,  Lifestyle

Wychowam mojego syna tak, żeby przyszła synowa była zadowolona

Do napisania tego tekstu, zabierałam się od kilku dni. Pretekstem była sytuacja, która miała miejsce na przystanku autobusowym. Kiedy młody mężczyzna wepchnął się do autobusu ciężarnej kobiecie. Potrącił ją.  O mało szlag mnie nie trafił. Aż mi się w środku zagotowało. Chętnie powiedziałabym mu kilka słów. Ale  autobus zdążył odjechać.

Wtedy w duchu obiecałam sobie, że nie tak wychowam mojego syna. Dlatego poświęcam czas mojemu dziecku. Chcę, żeby mój syn miał szacunek do ludzi, zwłaszcza do kobiet.

Dużo rozmawiamy i spędzamy razem czas

Dużo rozmawiamy. Nie pamiętam, żeby w naszym domu, kiedykolwiek miejsce miały ciche wieczory. No chyba, że Borys śpi :D. Rozmawiamy o wszystkim. O tym jak minął mu dzień w przedszkolu. O tym, o czym marzy. Że chciałby mieć samochód ciężarowy, kiedy będzie duży 😀 I o tym, co chciałby dostać od Mikołaja 😀

Bawimy się. Chodzimy na spacery. Rozładowujemy nagromadzoną energię 😀 Strasznie dziwię się tym rodzicom, którzy nie zabierają dzieci na spacery, a później złoszczą się na nie, że są niegrzeczne.

Uczę go też podstawowych zasad kultury. Jak mówienie „Dzień dobry”, „ Do widzenia”. Ustępowania miejsca starszym osobom i nie przeszkadzania podczas rozmowy. Nie uważam tego, za coś głupiego, czy jak niektórzy twierdzą bezsensownego.

Nie oszczędzam też mojemu synowi czułości. Przytulamy się i dajemy sobie buziaki. Nie wychowam tak „mięczaka” jak twierdzą niektórzy. Tylko kiedyś mężczyznę, który jest pewny siebie i silny.

Pozwalam mu pomagać

Pozwalam mu pomagać w niektórych obowiązkach domowych. W przygotowywaniu deseru, kolacji. Czasami pomaga mi też w zamiataniu  😀 Uczę go sprzątania po sobie 😀 I nie zamierzam go w tym wyręczać. Nie chcę, żeby był leniuchem.

 

Konkludując: Tak właśnie zamierzam wychować mojego syna. Chcę, żeby miał szacunek do ludzi, do kobiet i żeby przyszła synowa była zadowolona. Chcę być dumną mamą, a nie powtarzać mojemu synowi: „ Nie tak Cię wychowałam”.

P.S. Jak wychowujecie swoje dzieci? Na co zwracacie uwagę?