rosati - SAMOTNE MACIERZYŃSTWO NIE JEST TYM Z WYBORU, ALE BEZ PRZEMOCY!
Blog,  Lifestyle,  Najnowsze,  Psyche

SAMOTNE MACIERZYŃSTWO NIE JEST TYM Z WYBORU, ALE BEZ PRZEMOCY!

 

„Uderzał wielokrotnie. W twarz, w rękę. Uderzył mnie też, jak byłam w zaawansowanej ciąży, a potem, gdy trzymałam córeczkę na rękach. O przemocy milczałam, ale mniej ze strachu, bardziej ze wstydu – mówiła Rosati w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów.

Od piątku 8 marca  cały Internet huczy o wywiadzie, który Weronika Rosati odważyła się udzielić. Aktorka opowiedziała w nim o przemocy, której doświadczyła ze strony swojego partnera. Wcześniej poruszyła również temat samotnego macierzyństwa. To, że na aktorkę spadnie fala hejtu było akurat do przewidzenia. Nie da się ukryć, że opinia publiczna lubi wydawać wyroki i samosądy. Dlatego część osób oskarżyła aktorkę, nazywając ją „manipulantką”, „kłamczuchą”, zarzucają jej, że „sama jest sobie winna, bo związała się z żonatym mężczyzną”, „publicznie zamiata swoje brudy”, „zrobiła to dla lansu”. Część opinii publicznej nie uwierzyła jej ale potraktowała ją tak samo jak traktuje się ofiary gwałtu: „ to jej wina,  miała za krótką spódniczkę”, albo mobbingu: „to jej wina, przecież mogła zmienić pracę”.

To co mnie pozytywnie zaskoczyło w tej sytuacji to, to że więcej osób wspiera aktorkę niż ją hejtuje. To pokazuje, że nie musimy milczeć ze strachu albo wstydu, ponieważ istnieje coś takiego jak kobieca solidarność! Akcja #metoo naprawdę działa. Dopiero teraz zrozumiałam, czym tak naprawdę jest.

Podziwiam Weronikę Rosati za to, że odważyła się powiedzieć głośno: STOP PRZEMOCY. Podziwiam też za to, że mimo przemocy, której doświadczyła nie pozostała w toksycznym związku dla dobra córki. Podziwiam za to, że kiedyś jej córka nie będzie musiała bać się ojca. Nie będzie słyszeć wyzwisk kierowanych w stronę matki. Nie będzie musiała patrzeć na płacz bezsilnej matki…ani cierpieć razem z nią, siedząc w kącie.

Dla mnie jej  decyzja i wyznanie są dowodem siły i odpowiedzialności. Weronika Rosati, w ten sposób udowadnia całemu światu, że w pojedynkę też można wychować dziecko i dać wszystko co najlepsze… dać dom, w którym jest spokój.

Wiecie co, chciałabym żeby matki wobec, których stosowana jest przemoc wzięły przykład z Weroniki Rosati. Chciałabym, żeby głośno zaczęły mówić o tym co dzieje się w ich domach i zrobiły pierwszy krok. Jeśli nie dla siebie, to dla swojego dziecka. Dobro dziecka zawsze powinno być najważniejszym argumentem dla matki. Strach zawsze ma wielkie oczy.

Trzeba mieć odwagę by mówić o przemocy.

P.S. Jeśli jesteś ofiarą przemocy skontaktuj się z  pogotowie@niebieskalinia.pl, telefon: 22 668-70-00 lub z  Centrum Praw Kobiet, telefon zaufania: (22) 621 35 37. Dyżur psychologiczny: od poniedziałku do piątku, oprócz czwartków w godz. 10:00-16:00; dyżur prawny: czwartki w godz. 10:00-16:00.