Dziecko trzyma dłoń rodzica

TRUDNA DECYZJA O POWROCIE DO PRACY PO URLOPIE MACIERZYŃSKIM

W życiu każdej kobiety przychodzi moment, kiedy ma mieszane uczucia, musi podjąć jedną z najtrudniejszych, życiowych decyzji: czy decydować się na powrót do pracy?

Z jednej strony wprost nie możesz doczekać się tego, kiedy wyjedziesz z domu, „odżyjesz”, będziesz przebywać wśród innych ludzi.  Czujesz się zmęczona przebywaniem z dzieckiem 24 godziny na dobę, zamknięta w czterech ścianach. Starasz się być zadowolona, ale nie potrafisz tego okazywać zadowolenia okazywać dziecku.

Z drugiej zaś strony w pakiecie z powrotem do pracy, masz wyrzuty sumienia. Zastanawiasz się, jak dziecko zniesie rozłąkę z Tobą. Wiesz, że  nie będziesz spędzać całego dnia z dzieckiem, ominą Cię wszystkie najważniejsze chwile w jego życiu. Masz wątpliwości czy poradzisz sobie z obowiązkami jakie Cię czekają w pracy i czy połączysz je z obowiązkami domowymi. Twoja głowa pęka od nadmiaru wątpliwości. Czujesz się gorszą matką, wyrodną matką…masz ogromne poczucie winy.

Dla mnie powrót do pracy po macierzyńskim też należał do trudniejszych. Kiedy urodziłam syna w 2013 roku, urlop macierzyński został przedłużony do 52 tygodni. To naprawdę sporo czasu, aby nacieszyć się dzieckiem i beztroskimi chwilami, które mogłam spędzić z nim. Na początku bardzo tęskniłam za nim, poza tym wciąż karmiłam syna piersią. Każde rozstanie z nim wiązało się dla mnie z ogromnym stresem. Mimo że wiedziałam, że mój syn jest pod doskonałą opieką, bo zajmowała się nim moja mama. Pracowałam w firmie rodzinnej, więc godziny pracy mogłam dostosować do rytmu dnia mojego syna i godzin karmienia go. Powrót do pracy nie przeszkadzał mi karmieniu piersią, więc nie musiałam rezygnować z tego. Po dwóch miesiącach przyzwyczaiłam się do rozstań z synem i było mi trochę łatwiej.  Gdy wracałam z pracy nie mogłam nacieszyć się czasem, który spędzałam z synkiem. Nie przeszkadzały mi nawet porozrzucane klocki. Miałam więcej energii na to, aby efektywniej spędzać z nim czas.

Dlaczego zdecydowałam się na powrót do pracy? Najważniejszym powodem dla mnie były względy finansowe. Nie da się ukryć, że potrzebujemy pieniędzy do tego, aby żyć spokojnie i mieć poczucie bezpieczeństwa. Wróciłam też do pracy, ponieważ moja praca sprawia mi ogromną satysfakcję. Lubię robić, to co robię. Wiedziałam też, że mój syn jest pod doskonałą opieką swojej babci. Nie musiałam martwić się o to, że zajmuje się nim obca osoba, niania, a ja nie wiem co dzieje się z moim synkiem.

O co mi dokładnie chodzi? O to, że dla dziecka ważna jest nie tylko obecność mamy, lecz zadowolonej mamy. Jeśli mama jest zadowolona to i szczęśliwsze i spokojniejsze jest dziecko. Jasne, że powrót do pracy jest rewolucją w życiu matki i dziecka – organizacyjną i emocjonalną i nie da się z tym nie zgodzić. Ale jest też prostym przepisem na szczęście matki i uśmiech na buzi dziecka lepkiej od kaszki…

Jeśli wciąż masz wątpliwości, czy powinnaś wracać do pracy, napisz do mnie na adres: kontakt@nataliafeld.pl lub zostaw wiadomość na fanpage.

Tags: No tags

Add a Comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *