kobieta w pracy
Blog,  Najnowsze,  Psyche,  Zdrowie

O KASI, ODDANYM PRACOWNIKU…

Kasia jest bardzo ambitną osobą. Od trzech lat pracuje w korporacji na stanowisku asystentki prezesa. Długo marzyła o tej pracy. Doskonale pamięta jak cieszyła się z tego, że będzie mogła pracować w tym miejscu, będzie robić to co lubi najbardziej. Wiedziała, że będzie mieć możliwość rozwoju osobistego, a przy tym będzie nieźle zarabiała..

Po dwóch latach praca w korporacji przestała sprawiać jej satysfakcję.

Za każdym razem, kiedy miała wyjść szybciej z pracy, nagle do jej biurka podbiegał szef i krzyczał: – – „Trzeba zrobić ten raport natychmiast. Za 50 minut mam kolejne spotkanie z klientem”.

Kasia odpowiadała:

„Dobrze, nie ma problemu.

Chciała być lojalnym i oddanym  pracownikiem. Dlatego poświęcała się dla prezesa. Nieraz miała zaplanowane spotkanie ze znajomymi albo chciała spędzić czas z rodziną, ale nie potrafiła odmówić szefowi. Wiele razy to było powodem w jej  w domu do kłótni z mężem. Mąż miał do niej pretensje za to, że jest tak pochłonięta pracą, a ona złościła się na niego, że nie rozumie jej. W domu zachowywała się jak typowa lwica, natomiast w pracy była potulna  jak mysz pod miotłą.

Któregoś razu delikatnie napomknęła  prezesowi, że chciałaby wyjść szybciej, ale usłyszała od niego, tylko:

Nie musisz zostawać, ale pamiętaj, że na Twoje miejsce czeka już dziesięciu kandydatów.”

Kasia po raz kolejny zgodziła się w milczeniu, ale tym razem poczuła, że ma dość. Z czasem cienka granica pomiędzy oddaniem, a uległością zatarła się. Kasi przestało zależeć na pracy, bo poczuła się wykorzystywana. Zamiast odczuwać radość z wykonywania obowiązków, które prezes jej powierzał, zaczęła odczuwać złość. Po kolejnej podobnej sytuacji wybuchła i odeszła,

Kasia rozpoczęła pracę z dobrym nastawieniem. Bardzo starała się, ale nie dostrzegła granicy pomiędzy oddaniem, a uległością. Nie potrafiła szczerze wyrazić swoich uczuć ani nie postawiła granic, a wystarczyło tylko szczerze porozmawiać z szefem. Przecież świat by się nie zawalił, gdyby odmówiła.