deska do krojenia z warzywami
Blog,  Lifestyle,  Najnowsze,  Psyche,  Zdrowie

JAK MIEĆ WIĘCEJ CZASU DLA SIEBIE I DLA RODZINY? #więcejczasudlasiebie

„Co dzisiaj na obiad?” – podobnie jak dla większości mam, przygotowywanie posiłków jest dla mnie sporym wyzwaniem, wciąż zadaję sobie to popularne pytanie. Dlatego w ramach cyklu #więcejczasudlasiebie, postanowiłam uporać się z tym problemem i podpowiedzieć Ci o tym, jak planuję posiłki. Nigdy wcześniej nie robiłam tego, dlatego temat planowania posiłków jest dla mnie świeży.

Zaczęłam interesować się planowaniem posiłków z kilku powodów. Po pierwsze, zamierzam zmienić kilka nawyków żywieniowych. Po drugie, do tej pory kupowałam zbyt duże ilości jedzenia, a przez to sporo marnowało się. Po trzecie, zależy mi na tym, żeby ograniczyć „napady głodu” podczas, których zawsze jem coś niezdrowego. Ostatnimi czasy były to dania instant oraz słodycze. Po czwarte, planowanie posiłków trwa zdecydowanie krócej niż codzienne zastanawianie się nad tym co mam ugotować. Wystarczy, że poświęcę 15-20 minut. Dzięki temu robienie zakupów też trwa o wiele krócej. Zatem, jak planuję posiłki:

  1. Raz w tygodniu biorę do ręki notes, siadam w salonie i wypisuję wszystkie dania na kartce, które chcę ugotować. Zazwyczaj szukam przepisów w książce kucharskiej, ale zdarza mi się inspirować przepisami, które znajduję na stronach internetowych, blogach albo w gazetach. Moją ulubioną stroną internetową poświęconą gotowaniu jest „Kwestia smaku”, korzystam też z bloga Anny Szczypczyńskiej „Panna Anna biega”. Czasami korzystam z przepisów zamieszczonych w miesięczniku Ewy Chodakowskiej „Be active”.
  2. Podczas wybierania posiłków, pytam syna na co miałby ochotę. Dlatego, że bardzo lubi jeść, a często, gdy wróci z przedszkola lubi zjeść coś pysznego.
  3. Zwykle gotujemy na dwa dni obiady dwudaniowe. Dlatego królują u nas jako pierwsze danie zupy: rosół, pomidorówka, ogórkowa, kapuśniak. Czasem jest to też barszcz albo krupnik. Jeśli nie mamy zbyt wiele czasu na ugotowanie dań, wtedy na drugie danie jemy ziemniaki, kasze, ryż z mięsem, rybami i surówką, pierogi albo naleśniki. Natomiast, gdy jest więcej czasu, wtedy przygotowujemy posiłki bardziej wymyślne np.: zapiekanki z mięsem, makaronem, serem.
  4. Nie wszystkie zakupy robię w markecie. Jeśli mam tylko możliwość zawsze staram się kupować produkty od lokalnych producentów tj. mleko i ziemniaki. Kupuje też kapustę na kiszenie i  marchewkę oraz jeśli jest możliwość kurczaki z zaufanego gospodarstwa rolnego. Jajka dostaję od babci, ponieważ posiada kury. Natomiast warzywa i owoce mam z własnego ogrodu wiosną i latem. Zimą i jesienią kupuję je już w markecie.. Latem mrożę pietruszkę i koperek, dzięki temu poza sezonem letnim mogę dodać je do dań jako dodatek. Mrożę też szparagi i niektóre owoce: jagody, truskawki albo maliny.

Mam nadzieję, że  tym wpisem ułatwiłam Ci codzienne przygotowywanie posiłków.