Inspiracją do napisania tego tekstu była sytuacja, która miała miejsce wczoraj w pobliżu mojej ulubionej kawiarni. Chodzę do niej zawsze, gdy mam przysłowiowe 5 minut dla siebie. Najpierw piję w niej kawę, a później wybieram się na maraton zakupowy.

Ten dzień, raczej kilka godzin jest dla mnie jak pierwszy dzień lata. Powiew świeżego, ciepłego powietrza, gorących promieni słońca. Czuję, wtedy że żyję. Mogłabym przeplatać palce pomiędzy włosami. Jest dla mnie tym samym, drodzy mężczyźni, co chwila, w której trzymacie zestaw nowych narzędzi 😉 Możecie powiedzieć, że zachowuję się trochę narcystycznie albo próżnie. Ale, nie. Ja jestem kobietą, która lubi czuć się dobrze we własnej skórze. Dbanie o doskonałe samopoczucie nie jest fanaberią, tylko świadomością własnej kobiecości.

Dobra, dobra. Ale dziś nie o tym. Właśnie. Już chciałam wejść do tej kawiarni, ale moją uwagę przykuła młoda dziewczyna. Miałam wrażenie, że jest w cudownym nastroju. Miała świetną fryzurkę, była uśmiechnięta i odprężona. Dosłownie w ostatnim momencie zauważyłam, jak zamykają się za nią drzwi od salonu fryzjerskiego.

Młoda kobieta energicznie podeszła do bankomatu. Czekał tam na nią mężczyzna. Widać było, że był trochę starszy od niej. Może o trzy, cztery lata. Pewnie nie więcej. Zaczęli ze sobą rozmawiać:

– I jak? – zapytała

–  No, jak? Normalnie. Tak jak wczoraj, tak dziś. – wzruszył ramionami

– Nic nie widzisz? – znowu zapytała trochę przygaszona

– A co mam widzieć? – odpowiedział.

Coś takiego nie mieści mi się w głowie. Jak można tak podchodzić do kobiety. Jak mógł nie zauważyć czegoś takiego. Gdy usłyszałam to, co mówił do tej młodej kobiety, zrobiło mi się przykro. Sama poczułam, jakbym dostała klasyczny męski policzek. To było słabe. Nie zdziwiło mnie w ogóle to, że ta kobieta zrobiła foch forever.

 

Mężczyźni mówcie kobietom komplementy!
Mówcie, że są piękne.

To są proste zdania. Miłe. Wiem, że trudno je przepuścić przez gardło, ale sprawią samą radość. To nie są banały. Takie rzeczy potrafią mówić nawet trzylatki i czterolatki. Przykładem tego jest mój czterolatek. Muszę pochwalić się, że czasami otwiera przede mną drzwi od domu albo samochodu zanim wsiądę ;D

Panowie!

Gdy będziecie nas komplementować, często i szczerze, my się chętnie odwdzięczymy 😀 Czym się odwdzięczymy? To już kwestia do ustalenia ;D

Do dzieła panowie! Piąteczka ;D