Kobieta leży na stole
Blog,  Psyche

BRAKUJE CI CZASU? MOŻE TEŻ POPEŁNIASZ TEN POPULARNY BŁĄD?

 

Wciąż narzekasz na brak czasu. Dziecko, praca, dom…. Zastanawiasz się skąd wziąć na to wszystko czas, skoro obowiązków nie ubywa, a wręcz przeciwnie namnażają się. Udowodnię Ci, że da się ogarnąć wszystkie obowiązki i będziesz mieć więcej czasu dla siebie.

Pamiętam, że po narodzinach syna, czułam się dokładnie tak samo jak ty. Robiłam wiele rzeczy naraz: zajmowałam się dzieckiem, sprzątałam w domu, oglądałam telewizor i jeszcze pracowałam zdalnie. Po kilku tygodniach byłam zmęczona, a do tego miałam wrażenie, że żyje w chaosie. Czułam się przytłoczona nadmiarem obowiązków. Nie pomagało mi nawet pisanie list z rzeczami, które mam do zrobienia, ponieważ popełniałam jeden popularny błąd – odwlekałam niektóre zadania na później. Na przykład zamiast zabierać się za pisanie kolejnego artykułu, przekładałam termin na później, bo jutro nadejdzie lepszy czas, aby napisać go idealnie. Czasami odwlekałam wykonanie tego tak bardzo, że robiłam wszystkie inne rzeczy. Zdarzało mi się zabierać za sprzątanie.  Kiedy już udało mi się  usiąść do pisania, zaczynałam łapać się na tym, że zamiast pisać, przeglądałam skrzynkę e-mailową, Facebooka i Instagrama.

Dlatego przestałam odkładać pewne rzeczy na później, a z listy moich wymówek znikły: „nie mam czasu”, „to zbyt trudne”, „nie chce mi się”, „nie potrafię skupić się”,  „potrzebuję więcej czasu, aby zrobić to idealnie”.

Zaczęłam robić wszystko po kolei

Jeśli siadam do pisania kolejnego tekstu, wyłączam wszystko co mnie rozprasza, siadam i piszę. Najczęściej robię to wieczorami, kiedy śpi mój syn. Wyłączam telefon, żeby nie dostawać żadnych powiadomień z Facebooka, Instagrama. Nie odbieram też żadnych e-maili w tym czasie. Dzięki temu nic mnie nie rozprasza, a wykonanie zadania, skróciłam do połowy czasu, którego potrzebowałam na to.

Jeśli dane zadanie nie zajmuje mi dłużej niż 2 minuty, staram się je zrobić od razu

Drobnych zadań, nie odkładam na później.  Dzięki temu zaoszczędzam sporo czasu i nie mam żadnych zaległości.

Robię plan dnia i tygodnia

Jeszcze kilka lat temu robienie planów byłoby dla mnie nie do pomyślenia, a dziś nie potrafię bez tego żyć. Spisuję sobie na kartce to, co mam do zrobienia i dzielę na plan dzienny i tygodniowy. Spisując plany, uniknęłam sytuacji, w której zapomniałabym o czymś.

Zamieniłam myślenie „muszę” na „chcę”

Przestałam zmuszać się do zrobienia pewnych rzeczy, bo nie lubię przymusu. Zamiast tego wolę myśleć, że chcę coś zrobić. Jeśli czuję, że dane zadanie jest mi narzucone, nie mam motywacji, aby zabrać się za nie.

Jak widzisz znalezienie czasu dla siebie jest prostsze niż myślisz. Nadal masz wątpliwości, czy wieczorem znajdziesz czas dla siebie?