austin schmid 37423 - CO ROBISZ, ŻEBY BYĆ SZCZĘŚLIWĄ?
Blog,  Psyche

CO ROBISZ, ŻEBY BYĆ SZCZĘŚLIWĄ?

Dzisiejszy wpis jest bardzo entuzjastyczny. Bo jest o prostych sposobach, które dostarczają pozytywnej energii i o szczęściu. To czy czujemy się ludźmi szczęśliwymi, zarażającymi pozytywną energią, zależy tylko od nas samych. Od tego jakie emocje przeżywamy, czy znamy sens naszego życia i jakie relacje mamy z innymi.

Mi pozytywnej energii dostarcza moje dziecko. Uwielbiam przytulać i głaskać mojego synka. A te małe rączki mogłabym dosłownie zjeść. Uwielbiam też patrzeć na to, kiedy moje dziecko uczy się nowych umiejętności. Gdy coś zaczyna mu wychodzić, wtedy tak pięknie się uśmiecha. Kiedy jestem z moim dzieckiem, zły humor szybko znika. I to nie są bzdury to działa na mnie. Serio.

Co jeszcze robię, żeby czuć się szczęśliwą? Żeby mieć więcej pozytywnej energii?

Cieszy mnie spędzanie czasu z rodziną, spotkania ze znajomymi. Lubię też rozmawiać z moją siostrą, dzwonić do moich przyjaciółek, jeśli nie mam zbyt wiele czasu wolnego. Zwłaszcza jedna z nich potrafi skutecznie namówić mnie do zmiany poglądów.

Lubię też chodzić na spacery z moimi psami. Mam trzy pieszczochy, które wiecznie chcą, żeby je głaskać. Idę wtedy  z nimi w stronę lasu albo jeziora i wsłuchuję się w ciszę. Szum  drzew. Śpiew ptaków. Nawet w okresie jesienno – zimowym jest pięknie.

Zastrzyku energii dodaje mi też jazda na rowerze i czytanie książek, oglądanie dobrych filmów. Częściej sensacyjnych i kryminałów, rzadziej komedii romantycznych. Dzięki temu, mogę oderwać się od rzeczywistości, która mnie otacza. Chociaż na chwilę.  

Odpręża mnie też jedzenie tabliczki czekolady i krówek nie mordoklejek. Uwielbiam te słodkości chyba od zawsze. Ach pamiętam, kiedy miałam trzy, może cztery lata i za każdym razem, kiedy dziadek do nas przyjeżdżał przywoził. Siadałam wtedy w salonie na sofie i zjadałam je. Odwijałam każdą po kolei. Dzisiaj doceniam też domowe desery z naturalnych produktów…

Dlaczego postanowiłam napisać o szczęściu, o tym skąd czerpać pozytywną energię? Bo zawsze myślałam, że można mieć szczęście, albo go nie mieć. Zamiast cieszyć się błahostkami i doceniać je, zastanawiałam się nad tym, jak to możliwe, że jedni mają świetną pracę, wygrywają lotka. Dzisiaj wiem, że wszystko zależy od nas samych.

 

 

  • Ja potrafię znaleść szczęście w wielu rzeczach, miejscach, momentach. Dziecko, mąż, dom, kawa, kot, ciepły piasek, słońce, ale też deszcz, śnieg czy zwykły poniedziałek 🙂 wszystko to jest magia, wszystko zależy od filtru w mojej głowie i w moim sercu.

    Dostrzegać szczęścia można się nauczyć, każdego dnia. Zacznijmy zauważać wszystko co nasz cieszy, powoduje radość i uśmiech.

    • admin

      Dokładnie tak jest:) Dzięki

  • Bo najważniejsze to właśnie docenianie tego, co się ma 🙂

    • admin

      Pewnie, że tak:) Dzięki